Malownicze Krościenko i pienińskie zamki

Każdy kto choć trochę interesuje się historią, uwielbia zwiedzać stare zamki. Średniowieczne warownie lub pozostałe po nich ruiny to miejsca niezwykle pobudzające wyobraźnię i szalenie interesujące, nawet dla laików. W Polsce znajduje się niemała ilość zamków, a szczególnie dużo jest ich w regionie Pienin. Pieniny to pasmo górskie położone na pograniczu Spiszu i Sądeczczyzny, na południowy wschód od Gorców oraz na zachód od Beskidu Sądeckiego. Charakteryzują się stosunkowo niewielkimi wysokościami nad poziomem morza (rzadko kiedy przekraczającymi 1000 m. n.p. m) przy dość dużych stromiznach oraz ogromną ilością malowniczych skał wapiennych. Najbardziej znanymi szczytami Pienin są Wysoka, Trzy Korony, Wysoki Wierch, Sokolica czy Durbaszka.

Warto zatrzymać się tu na kilka dni – chociażby w Krościenku nad Dunajcem, gdzie liczne pensjonaty i kwatery oferują turystom wygodne noclegi. Dostosowanie do indywidualnych potrzeb i niewygórowane ceny – to cechy, którymi charakteryzują się noclegi w Krościenku dla zwiedzających. Wspaniałym uzupełnieniem górskich krajobrazów są zamki i warowne twierdze. Najlepiej zachowanym zamkiem w okolicy jest oczywiście zamek Dunajec w Niedzicy. Jest on urokliwie położony nad Jeziorem Czorsztyńskim – olbrzymim zbiornikiem retencyjnym, zalanym pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX w. Zamek stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków południowej Polski i wizytówkę Pienin. Drugim symbolem tych okolic są ruiny zamku w Czorsztynie, położone po drugiej stronie Jeziora Czorsztyńskiego. Na jeziorze funkcjonuje połączenie komunikacyjne pomiędzy zamkami za pomocą specjalnych łódek. Dzięki temu można nie tylko szybko przemieścić się między tymi dwoma budowlani, ale również zobaczyć zamki z niecodziennej perspektywy jeziora. Zamek w Czorsztynie jest w dużo gorszym stanie niż ten w Niedzicy, jednak naprawdę warto go zwiedzić. Prawie nic z kolei nie pozostało po zamku, który stał niegdyś na Zamczysku, czyli wzgórzu górującym nad pobliskimi Sromowcami Wyżnymi. Zamczysko owiane jest legendami i opowieściami lokalnej ludności, jednak poza wykopanymi z ziemi zarysami fundamentów nie znajdziemy tam nic ponadto. Nieco więcej z twierdzy pozostało na Zamkowej Górze pod Trzema Koronami. Schodząc z Trzech Koron w stronę Krościenka nad Dunajcem trafiamy na dość rozległy obszar pokryty fragmentami murów i umocnień zamkowych. Jak więc widać Pieniny to nie tylko góry, ale również piękne historyczne zamki bądź ich pozostałości.

Spacer po żywieckim rynku

Żywiec jest chętnie odwiedzanym miastem, położonym w sąsiedztwie Beskidów, gdzie co roku tłumy zwiedzających wybierają się na szlaki, by podziwiać piękne widoki i tutejszą przyrodę. To miasto, gdzie na pewno nie będziemy się nudzić – niezależnie czy wybierzemy się na turystyczny szlak, stok narciarski, czy zostaniemy w mieście, by zobaczyć tutejsze zabytki i atrakcje turystyczne. Wakacje w Żywcu warto dobrze zaplanować, tak by zobaczyć chociaż najważniejsze miejsca i mieć zapas czasu na wszystko, bo jest to miasto, gdzie nie warto się śpieszyć. Dobrze jest więc zacząć wszystko od początku i z wyprzedzeniem zarezerwować noclegi. Żywiec ma dobrą bazę noclegową [kliknij: meteor], która pozwoli nam wybierać między poszczególnymi lokalizacjami i standardami wyposażenia. Znajdziemy tutaj też miejsca, gdzie idealnie wypoczniemy z dziećmi, a także kwatery i ośrodki przyjazne zwierzętom.

Pobyt w Żywcu można zacząć od spaceru na tutejszy rynek. To miejsce centralne, gdzie toczy się większość miejskiego życia, zarówno w dzień, jak i po zmroku. Kupimy tu pamiątki, wyroby lokalnych artystów i wszystko to, czego będziemy potrzebować na szlaku, ale także możemy odpocząć i zjeść coś w jednej z tutejszych restauracji. W narożnej części rynku znajduje się XVIII wieczna zabytkowa dzwonnica. Główny plac miasta jest często świadkiem wydarzeń kulturalnych i muzycznych, w tym jednej z większych miejskich imprez – Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Podczas tej imprezy na scenie zobaczyć można wiele zespołów muzycznych, które stąd pochodzą lub odnoszą się w swojej twórczości do tradycji regionu Podbeskidzia. Krok od żywieckiego rynku stoi zabytkowa konkatedra, pochodząca z XV wieku. Mieszają się tu style renesansu oraz baroku, a świątynia należy do miejsc, gdzie najlepiej w Polsce zachowały się do dzisiaj elementy dawnego wystroju. Wewnątrz znajduje się wiele zabytkowych elementów, a także grobowce zasłużonych dla Żywca rodów – Komorowskich oraz Habsburgów. O krok od rynku znajduje się także Pałac Habsburgów i Zamek Komorowskich, a wszystko to otoczone pięknym parkiem pałacowym, gdzie podziwiać można drzewa i krzewy oraz zwierzęta, które specjalnie tu sprowadzono.

Historia rozwoju Brennej

Brenna to niewielka miejscowość na Śląsku Cieszyńskim. Jej historia rozpoczęła się na przełomie XV i XVI wieku, kiedy to Książę Cieszyński postanowił założyć na tamtejszych terenach hutę szkła. Jako opału używano w niej drewna z sąsiadujących z osadą lasów. Również pierwsze wzmianki na temat tej miejscowości pochodzą z XV wieku. Jej nazwa zaś wywodzi się najprawdopodobniej z języka starosłowiańskiego, od słowa, które oznaczało coś błotnistego lub gliniastego. W 1621 roku Brenna stała się już wioską książęcą, która mogła pochwalić się własnym folwarkiem. Mniej więcej w tym samym czasie przybyli do niej wędrowni pasterze wołoscy. Przywiedli oni ze sobą stada kóz i owiec, które dostarczały mleko, sery, mięso oraz wełnę. Tym samym zapoczątkowali oni tutaj nowy sposób gospodarowania. Rolnictwo jak dotąd zbytnio się w tych górzystych terenach nie sprawdzało, można ująć, że nieurodzajna ziemia była wręcz nieprzyjazna jakimkolwiek uprawom. Okazało się jednak, że świetnie się nadaje do wypasu zwierząt, toteż od tamtej pory zaczęto zajmować się pasterstwem. Wieś szybko się rozwijała, ale tak naprawdę lata jej największej świetności nastały dopiero w XX wieku, po wojnie. Niedługo potem doprowadzono do niej prąd oraz nadano jej prawa gminy. Mieszkańcy utrzymywali się głównie z pasterstwa, rolnictwa, a w chwili obecnej także handlu i przemysłu. Znajdują się tutaj dwa kamieniołomy, gdzie wydobywa się piaskowiec godulski oraz tartak. Największym źródłem dochodu jest jednak dla wioski turystyka.

Obecnie miejscowość coraz bardziej odchodzi od mało opłacalnego rolnictwa i zaczyna przekształcać się w typowo letniskową wieś. Dysponuje ona współcześnie niezwykle bogatą bazą noclegową (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,brenna,0.html) – tutejsze kwatery prywatne i pensjonaty są w stanie przyjąć łącznie prawie 3 tysiące gości i zapewnić im noclegi. Brenna sama liczy niecałe 6 tysięcy mieszkańców, toteż możemy łatwo policzyć, że jej oferta noclegowa pomieściłaby pół wioski. Nie brakuje tutaj także atrakcji – zimą będą to przede wszystkim narciarskie aktywności, ponieważ znajdują się tutaj dwa wyciągi, Węgierski oraz Centrum. Latem możemy wybrać się nad zalew na potoku Leśnica, gdzie znajdziemy przystań kajakową, do tutejszej stadniny koni lub na przykład do kina letniego, które działa zawsze w sezonie wakacyjnym w Amfiteatrze Brenna.

Jak planować udane wakacje w Unieściu?

Polskie wybrzeże jest obsypane przeuroczymi miejscowościami, które mogą konkurować z zagranicznymi modnymi kurortami. Znając własne oczekiwania co do sposobu spędzania wakacji, warto jest poznać specyfikę typowanych letnisk, tak aby nie mieć potem poczucia rozczarowania. Zatem osoby, które poszukują nocnych imprez powinny decydować się na wybór miejscowości taki jak Mielno, a osoby pragnące ciszy – na sąsiadujące z nim Unieście.

Nie obejdzie się bez rezerwacji

Nadbałtycka baza wypoczynkowa pokaże wszystkie możliwe opcje pobytu w tej urokliwej osadzie. Noclegi w Unieściu są dostępne dla wszystkich ludzi, bez względu na zasoby finansowe – ceny są urozmaicone, a standardy wypoczynku od niskich po dedykowanych dla VIP. Łączy je jedna cecha: konieczność dokonania wcześniejszej rezerwacji – w sezonie letnim sprzedają się wszystkie miejsca, bez względu na ich cenę. Przyjazd bez wcześniejszego uzgodnienia skończyć się może bezskutecznym poszukiwaniem wolnego pokoju, najprędzej będzie można takowy znaleźć w Koszalinie (poszukiwanie noclegu w innych sąsiadujących letniskach jest bezcelowe, po prostu nie będzie wolnych miejsc).

Co robić w Unieściu?

Standardowo można cieszyć się urokami pobytu na plaży i korzystać z kąpieli w Morzu Bałtyckim, opalać się (to lepiej robić z umiarem). Można zaopatrywać się w świeże ryby w przystani rybackiej (jest ona oblegana przez turystów, także do celów fotograficznych). Okolica służy wielogodzinnym spacerom lub wycieczkom rowerowym. Standardem są spacery promenadą do Mielna, które dla dzieci ma Wesołe Miasteczko. Atrakcją będzie rejs do Koszalina po wodach jeziora Jamno. Sam akwen sprzyja uprawianiu licznych sportów wodnych, ale nie przyciąga wyłącznie amatorów aktywnego spędzania czasu i wędkarzy – jest to zbiornik powiązany z nieodkrytymi zagadkami XX wieku. W tym przypadku chodzi o tajemnice II wojny światowej i enigmatyczny niemiecki poligon doświadczalny łodzi latających i baza wodnosamolotów, a także o fakt, że dno jeziora Jamno nie odkryło przed pasjonatami tematu jeszcze swoich sekretów.

Czas na jakościowy relaks

Dla każdego dobre jest to, co ktoś lubi. Uwielbienie do ciszy potrzebuje spokoju podczas wakacji – czerpanie energii z Bałtyku bez hałaśliwych okrzyków dochodzących z plaży jest szansą na relaks, który w długiej perspektywie daje ludziom wiele korzyści.

Rybackie Chłapowo

Przez całe wieki Kaszubi żyli głównie z połowu ryb, natomiast dzisiaj główną rolę w gospodarce tamtejszych wsi odgrywa turystyka. Powstają tu nowe obiekty gastronomiczne, rekreacyjne i sportowe, a baza noclegowa niezwykle dynamicznie się rozwija [http://meteor-turystyka.pl/noclegi,chlapowo,0.html]. Przedsiębiorczy mieszkańcy zakładają pensjonaty, otwierają dla gości gospodarstwa agroturystyczne i wynajmują im pokoje. W okolicy powstają luksusowe hotele i ośrodki regeneracji biologicznej. Dzięki temu, z roku na rok przyjeżdża tu coraz więcej gości.

W miejscowościach takich jak Chłapowo [https://pl.wikipedia.org/wiki/Ch%C5%82apowo] nadal kwitnie jednak rybołówstwo, które obecnie wiąże się z turystyką. Rybacy zamieszkiwali niegdyś w drewnianych chatach o unikalnej konstrukcji szachulcowej, które dosyć często budowano na Pomorzu. Do dzisiaj kilka z nich przetrwało na Kaszubach w nienaruszonym stanie i stanowi sporą atrakcję dla turystów. We wnętrzach zabytkowych domków utworzono muzea i skanseny, często związane właśnie z tematyką połowu ryb. W wielu nadmorskich wioskach znajdują się nadal porty rybackie, służące jako baza dla kutrów połowowych. Większość z nich operuje do dzisiaj w nieco mniejszej skali. Taka przystań znajduje się również w Chłapowie, pomiędzy dwoma zejściami – 13 a 14 – na plażę. Nadal korzysta z niej kilka łodzi, mimo że port wygląda na dosyć stary. Warto przyjść tutaj wcześnie rano, tak aby natknąć się na rybaków, którzy wracają z łowisk ze świeżą partią ryb, takich jak szprotki, śledzie i dorsze. Na miejscu można kupić kilka rybek prosto z wody i samemu przygotować pyszny i zdrowy posiłek z owoców morza. Część z ryb idzie na przerób, ale wiele z nich sprzedaje się do okolicznych restauracji i smażalni, które swoje menu oparły właśnie na owocach morza. Dania ze smażonych, grillowanych i pieczonych ryb, jak również bardzo smaczne zupy, przyciągają do tutejszych jadłodajni wielu gości, którzy cenią sobie dopracowane przez lokalnych kucharzy dania. Warto zorientować się w ofercie tutejszych placówek gastronomicznych i znaleźć idealny lokal do stołowania się w czasie urlopu.

Wiele osób, które bukują sobie nad Bałtykiem wakacje, wybiera właśnie tę wioskę na noclegi. Chłapowo coraz bardziej dba o turystów, ale mieszkańcy nie zapominają także o wielowiekowych tradycjach rybackich i wciąż wypływają w morze na połowy. Dzięki temu wczasowicze mogą w lokalnych knajpkach zjeść niezwykle świeże ryby morskie.

Jak powstał Półwysep Helski?

Nie od dziś wiadomo, iż najbardziej atrakcyjnym miejscem nad Morzem Bałtyckim jest Półwysep Helski. To właśnie do tych miejscowości znajdujących się na tym długim 34 kilometrowym odcinku turyści przyjeżdżają najczęściej. Stolicą tego piaszczystego lądu jest Hel (sprawdź noclegi tutaj). Czyste plaże, mikroklimat, charakterystyczne uliczki oraz konstrukcje domów z czerwonymi dachami to cechy szczególne tego obszaru.

Na Półwyspie Helskim niezastąpioną miejscowością jest Hel, jednak miasteczka takie jak Jastarnia czy Chałupy są również popularne wśród turystów. Półwysep powstał z powodu prądów morskich, które naniosły piasek wypłukiwany z dna morskiego. Powstawał stopniowo, najpierw jako ławica, która tworzyła małe wysepki mające w końcu połączyć się i utworzyć ten wąski pasek piasku zwany dziś Helską Kosą, Gęsią Szyją czy po prostu Półwyspem Helskim. Interesujący jest też klimat Półwyspu – małe amplitudy temperatur, niskie opady, największa w Polsce ilość dni słonecznych przy jednoczesnym wietrze – idealne i wymarzone wprost miejsce do uprawiania windsurfingu i żeglarstwa oraz innych sportów wodnych. Największą miejscowością na półwyspie jest Jastarnia. To popularny i piękny kurort nadmorski, gdzie z jednej strony skorzystać można z wody Bałtyku, a z drugiej z Zatoki Puckiej. Do głównych atrakcji miasta należą dwa rybackie muzea oraz specyficzny kościół z rybackim wystrojem. To miasto w lecie jest uważane za jedno z najpiękniejszych w całej Europie.

Półwysep Helski to idealne miejsce na spędzenie urlopu i wczasów czy nawet jesienno-zimowego weekendu. Podczas złej pogody skorzystać można z przeróżnej oferty atrakcji, jakie znajdują się w danym mieście. Bary, restauracje, dyskoteki, kino, muzea i wiele, wiele innych atrakcji czeka na turystów.

Zabytki Darłowa

Darłowo jest niewielkim piętnastotysięcznym miastem, położonym w dolinie rzek Wieprzy i Grabowej. Choć jest to niewielki powierzchniowo ośrodek wypoczynkowy, kryje on mnóstwo atrakcji, które przyciągną niejednego turystę z Polski i nie tylko. Jest to dobre miejsce, żeby odpocząć w dobrych warunkach (rozwinięta baza noclegowa-meteor-turystyka.pl/noclegi,darlowo), a przede wszystkim nie zanudzić się na śmierć.

Darłowo posiada unikalny układ starego miasta. Jest to średniowieczne ułożenie ulic zwieńczone pięknym rynkiem. Jest to nie lada gratka dla miłośników architektury średniowiecznej, a także miłośników dobrego noclegu. Kolejną wartą zobaczenia atrakcją jest rozsuwany most, będący jedynym tego typu obiektem na Pomorzu. Łączy on Darłówko Wschodnie z Zachodnim i posiada jedną wieżę kontrolną. Jest dostępny tylko dla pieszych. Bardzo ważnym i koniecznym do zwiedzenia elementem Darłowa jest oczywiście latarnia morska. Mierzy ona 22 metry wysokości i pochodzi z dziewiętnastego wieku. Jeśli mowa o latarni nie można także zapomnieć o porcie. Jego oryginalna zabudowa pochodzi z XIX i XX w. zaś w trakcie II wojny światowej mieściła się tam stocznia statków żelbetonowych. Miejsce to jest niezwykle ciekawym punktem wpisanym w harmonogram zwiedzania Darłowa.

Mówiąc o czasach II wojny światowej nie należy zapominać o poniemieckich bunkrach z czasów 1932-1936, czyli nieco przedwojennych. Większość podziemia została zachowana. Jednym z symboli Darłowa jest na pewno pomnik Rybaka, będący równocześnie fontanną. Został zaprojektowany w 1919r. i doskonale oddaje nastrój miasteczka, będącego niegdyś osadą rybacką. Na pomniku znajdują się reliefy przedstawiające m.in.: rozładunek statku, czy początki miasta tj. kopanie fosy. Do atrakcji z czasów obecnych należy przede wszystkim elektrownia wiatrowa w Cisowie, która posiada 10 wiatraków dużych i 5 małych, a ich łączna moc to niemal aż 19 MW. Kolejną atrakcją, tym razem cykliczną jest Międzynarodowy Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych, odbywający się w okresie letnim, co jest niezwykle ciekawym wydarzeniem, nie tylko dla miłośnika historii.

Podsumowując Darłowo mimo swej niewielkiej powierzchni zawiera mnóstwo miejsc, w które warto udać się, przyjeżdżając w te okolice. Miasto jest rozwinięte pod względem turystycznym i gotowe na przyjęcie sporej ilości gości.

Polańczyk – nad „bieszczadzkim morzem”

Bieszczady należą do najbardziej tajemniczych zakątków Polski. Ten niepowtarzalny region zdobywa serca turystów przede wszystkim dzięki niezwykle malowniczym widokom. Jest to idealne miejsce dla osób, które chcą uniknąć tłoku i kochają aktywny wypoczynek. 

Mianem "bieszczadzkiego morza" określa się Jezioro Solińskie – największy zbiornik zaporowy znajdujący się w polskich górach. Na lewym brzegu jeziora leży Polańczyk. Miejscowość wyróżnia się nie tylko doskonałą lokalizacją. Baza turystyczna w  Polańczyku jest rozbudowana, dlatego tutejsze noclegi obejmują wiele różnych obiektów, w tym pensjonaty, domki letniskowe i sanatoria. Ośrodki wypoczynkowe oferują różny standard oraz ceny, dzięki temu można znaleźć oferty dopasowane do indywidualnych wymagań.

Jezioro Solińskie jest nie tylko pięknie położone, to także wspaniałe miejsce dla wszystkich zwolenników sportów wodnych. Jednocześnie akwen jest strefą ciszy, co oznacza zakaz poruszania się łodziami z silnikami spalinowymi. Jest to także atrakcyjne miejsce dla wędkarzy. Wokół jeziora biegną szlaki piesze, które wyróżniają się pięknymi widokami. 

Zwiedzanie zapory to obowiązkowy punkt pobytu w Polańczyku. Imponująca budowla ma długość 664 m, a jej wysokość wynosi 82 m. Zapora jest dostępna dla turystów. Po uprzedniej rezerwacji można również zwiedzić jej wnętrze. W trakcie takiej wycieczki turyści dokładnie poznają całą konstrukcję, w tym działanie elektrowni. 

W Polańczyku nie można się nudzić. Jest to doskonałe miejsce dla zwolenników pieszych wycieczek, lubiących podziwiać piękne krajobrazy. Trasy prowadzą wokół jeziora Solińskiego, a także jeziora Myczkowskiego. W okolicy można wybrać ścieżki o różnym stopniu trudności, których przejście zajmuje od 2 do 8 godzin. Wszystkie dostarczają niezapomnianych widoków. 

Ciekawą alternatywą dla pieszych wędrówek są wycieczki rowerowe. Przez mikroregion przechodzi bardzo wiele szlaków rowerowych, które pozwalają na zapoznanie się z najciekawszymi atrakcjami znajdującymi się wokół Polańczyka.

Wypoczynek nad polskim morzem- Rowy

Bałtyk nie jest Morzem Czerwonym, ani Śródziemnym – nie ma co go w ogóle porównywać. Morze Bałtyckie rzeczywiście lubi chłód, ale czasem w wakacje bywa łaskawsze i ociepla się specjalnie na przyjazd turystów, tak jakby chciało jak najlepiej zaprezentować swoje atuty i zachęcić do regularnych odwiedzin. Jego ogromną zaletą jest to, że nie jest nudne – leżąc na plaży można wymyślać sobie najbardziej nieprawdopodobne historie o tym, co się skrywa za horyzontem lub myśleć o tajemnicach historii ukrytych na jego dnie. Melodia Bałtyku nie jest monotonna – to genialny kompozytor, najznakomitszy wśród wszystkich mórz.

Na plaży może zdarzyć się cud: osoby samotne poznają partnerów na dalsze życie, ktoś inny zainspiruje się super sposobem na życie, ktoś da się uzdrowić energią Bałtyku. Wakacje to czas, który działa w sposób niczym nieograniczony i ma moc spełniania marzeń, przyciągania wspaniałych ludzi i okoliczności, które będą powodowały rozkwit człowieka na dalszym etapie jego życia. Noclegi w Rowach są idealne do odpoczynku po wieczornym powrocie z plaży ➱ szczegóły na witrynie meteor, a każdy z zadowolonych turystów może potwierdzić, że baza noclegowa spełniła ich oczekiwania.

Oczywiście sama miejscowość oprócz świetnie rozwiniętego zaplecza noclegowego cieszy się wieloma atrakcjami turystycznymi. Plaże tutaj są szerokie i piaszczyste, jest tu nawet plaża dla nudystów. Ciekawym miejscem jest przytań rybacka, przy której można zakupić świeżo złowiona rybę prosto od miejscowych rybaków. Atrakcją jest również Słowiński Park Narodowy, bo to aż 33 tys. ha. do zobaczenia. 

Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Niechorzu

Niechorze to miejscowość wypoczynkowa położona w województwie zachodniopomorskim, w pobliżu Rewala. Od północy sąsiaduje z Morzem Bałtyckim, a od południa z jeziorem Liwia Łuża. Ze względu na duże walory przyrodnicze, ciekawe atrakcje i rozbudowaną infrastrukturę turystyczną jest licznie odwiedzane zarówno przez turystów krajowych jak i zagranicznych. W związku z tym wieś posiada bogatą i zróżnicowaną bazę noclegową. Najatrakcyjniejsze oferty prezentuje strona www. Znaleźć tam można od tanich obiektów dla turysty ekonomicznego po luksusowe dla bardziej wymagającego gościa.

W Niechorzu przy willi z lat 30. XX wieku przy al. Bursztynowej 28 znajduje się ciekawa placówka muzealna. Jest to Muzeum Rybołówstwa Morskiego, które powstało w 1994 roku z inicjatywy miejscowego rybaka Henryka Gmyrka. Przechowuje ono eksponaty związane z historią, tradycją i kulturą rybacką Pomorza Zachodniego. Na wystawach stałych prezentuje specyfikę zawodu rybaka morskiego oraz fragment kultury pomorskiej. W trzech niewielkich salach zgromadzono m.in. sprzęt rybacki, przyrządy nawigacyjne, stare dokumenty i fotografie. Poza tym można podziwiać piaski wybrzeży świata oraz przyrodę Bałtyku, czy też poznać ciekawostki historyczne gminy Rewal. Na zewnątrz znajduje się wystawa starych kutrów rybackich. Przechowywane przedmioty zostały przekazane przez mieszkańców i okolicznych rybaków oraz ze zbiorów marynistycznych Szkoły Podstawowej. Placówka organizuje liczne ekspozycje czasowe, a także odbywają się w niej spotkania, wykłady, warsztaty oraz ciekawe lekcje muzealne. Muzeum jest czynne cały rok. Bilety wstępu nie są drogie. To wydatek tylko kilku złotych za osobę. Muzeum Rybołówstwa Morskiego jest z pewnością warte odwiedzenia. Zainteresuje zarówno dzieci jak i dorosłych oraz pozwoli poznać wspaniałą kulturę rybacką Niechorza i okolic.

1 2